+SMŚ 4/2006
05.08.2006 r.

Zamiast wyprawy do Kodenia wycieczka na Młociny

Z braku czasu nie wliczałam biegu w Kodeniu w weekendowy plan startowy. Jednak mieli tam promować Galerię Gazela, AnKa i Pierwszygal. W rezultacie nie udało im się pojechać, dzięki czemu nie reprezentowałam solo Galerii na tradycyjnym SMŚ. Paradoksalnie w biegu na prawdziwe 10km w lesie młocińskim pojawiły się zawodniczki, które wyraziły wątpliwości co do wliczania tego biegu do walki o Oskarda - Gazela i piszące te słowa, Ania emce.

Nieważne - równe 10 km zdobyłyśmy. Nie był to łatwy bieg - tropikalne wahania klimatyczne miały wpływ na mierne samopoczucie przed biegiem. Stąd też założyłam, że pobiegnę aż w 47 minut.

Gazela pojawiła się na starcie w sam raz, aby zdecydować na ile minut biegnie. Zdecydowała się mi towarzyszyć. Rywalizacja w biegu była zawsze między nami - zawsze to wychodziło nam na dobre. Już od startu spostrzegłyśmy, że biegniemy znacznie szybciej niż zadeklarowany czas. Z każdym kółkiem wyprzedzałyśmy co jakiś czas osoby, które wcześniej wystartowały. Ale na trzecim już nas niektórzy wyprzedzali. Biegłyśmy równym tempem. Mnie tak rozpierała radość, że po długim czasie mam okazję pobiec w smś-u oraz poczucie mocy w nogach, że zadeklarowany czas stal się mniej istotny, biegłam ile sił, aby przybiec szybciej.

Rezultaty:

Ania emce - 46:06,6 (współczynnik ściemniactwa 1,93%),

Gazela - 46:20 (wsp. 1,43%).

Przebiegłyśmy dystans jako druga i trzecia kobieta.

Wystartowała Beata - ona była pierwsza - wyprzedzając nas o prawie 5 minut. To ciekawe, że przez to nasze ściemnianie byłyśmy na mecie szybciej niż ona ;-).

Pogoda nie zawiodła - była odpowiednia, mnóstwo znajomych, także nowych i fajna formuła - to wprost bieg dla ścigających się z czasem na co dzień - tu: w trochę innym wymiarze.

Aha - Gazela w wynikach figuruje jako Ilona.

(w celu zrozumienia tekstu poleca się regulamin smś - strona www.sbbp.pl : na tej stronie tez wyniki tego biegu i fotki - gdybyśmy wybierały to inne fotki by były ;-) )

autor: Ania emce