+Półmaraton Lipcowy, Okonek
16.07.2006 r.

XIX Półmaraton w Okonku - 16.07.06r

W dniu 16 lipca odbył się bieg na dystansie 21 km w malowniczej miejscowości Okonek. W półmaratonie reprezentowali nasz klub: Gazela, Tomir, Pierwszygal i Dżastin- czyli ja. W biegu, który rozpoczął się o godzinie 9:30 brało udział ponad 130 zawodników. Pięknie położona miejscowość Okonek znajduje się na terenie województwa lubuskiego tuż przy granicy z zachodniopomorskim, w niedalekiej odległości od Szczecinka i Piły. Nazwa miejscowości wiąże się ściśle z jej położeniem nad rzeką obfitującą w okonie.

Do Okonka przybyliśmy już dzień przed zawodami. Podróż upłynęła nam dosyć szybko pomimo znacznej odległości i 6 godzin, które spędziliśmy w samochodzie. Tematy podczas jazdy koncentrowały się na interpretacji słowa ogonek nie mylić z okonkiem oraz na temat gościnności kobiet- zainteresowani wiedzą co mam na myśli.

Udało się nam w końcu szczęśliwie dotrzeć do Jastrowia, gdzie Gazela zarezerwowała nam hotel. Hotel, który pieszczotliwie nazwałam mordownią , nie był wcale taki zły, mieścił się w centrum miasta i miał czyste pokoje z łazienkami. Jedyne co się w nim nie zgadzało to nazwa, miał nazywać się Pstrąg a okazał się Orłem.

Po tym jak odebraliśmy klucze z hotelu, udaliśmy się na poszukiwanie stacji benzynowej i Okonka z biurem zawodów, które powinno znajdować się w odległości 15 km. Dotarliśmy do Okonka, gdzie namierzyliśmy szkołę z zapisami na bieg. Dzięki temu, że byliśmy wcześniej przed zawodami, udało nam się wybrać jedne z pierwszych numerów poza numerem 1, który był zarezerwowany dla Burmistrza Okonka. Zaletą wcześniejszego przyjazdu było również to, że organizator pokazał nam trasę. Jadąc samochodem mogliśmy zobaczyć to co nas czeka następnego dnia. Ubrali w stroje biało-czerwone z napisem KB Galeria i Elite przyciągaliśmy uwagę zarówno miejscowych jak i osób, które spotykaliśmy po drodze. Zwracali się do nas z pytaniami o zawody, na które się wybieramy i o kawę Elite.





Po zapisach pozostał nam już sobotni wieczór, który spędziliśmy nad jeziorem w Jastrowie oraz przed amfiteatrem, gdzie odbywał się koncert amatorskiego zespołu. Byliśmy pierwszymi, którzy zaczęli tańczyć a Pierwszygal wystąpił nawet na scenie skutecznie zachęcając innych do pójścia w nasze ślady. Wieczór z tańcami zakończyliśmy około godziny 22 00, wracając do hotelu z nabytymi w sklepie bananami, które mieliśmy przygotowane na śniadanie.

Rezultaty dobrej zabawy niektórzy z nas mogli już poczuć następnego dnia poprzez bolące łydki. O godzinie 8 30 pojechaliśmy się na bieg. Półmaraton zaczynał się starem honorowym na stadionie, skąd przebiegliśmy na start ostry. Trasa biegu wiodła poprzez asfaltowe ścieżki na terenach byłego poligonu. Pogoda była sprzyjająca, nie było upału, lekki wiatr. Część trasy była zacieniona co sprawiało, że bieg nie wydawał się tak ciężki. Na ścieżkach znajdowało się sporo punktów z wodą, którą serwowali również koledzy z zaprzyjaźnionej z Okonkiem straży pożarnej z Niemiec. Na trasie było parę wzniesień, ale ogólnie biegło się nam wszystkim dobrze. Szczególnie byłam zadowolona z towarzystwa od 11 km kolegi z klubu Maniac z Poznania. Jego obecność i relacje o maratonach zagranicznych sprawiły, że biegło mi się dużo lepiej. Nasze wyniki jako klubu również bardzo dobre, przedstawiały się nst:

Gazela 1: 37

Tomir 1: 25 życiówka

Dżastin 2: 03 życówka , bo pierwszy raz ten dystans

Pierwszygal 2: 17





Nawet udało nam się uzyskać nagrody w kategorii kobiet. Gazela uzyskała 5 miejsce w swojej kategorii i dostała plecak, ja - 4 miejsce i zostałam obdarowana torbą podróżną. Relacjonujący zawody dodatkowo nas wyróżnił, w momencie, kiedy dobiegł Pierwszygal. Przekazał ,że przyjechały 4 osoby z Klubu Galeria z Warszawy. Oprócz nas z warszawiaków były jeszcze 3 osoby oraz znajomi Gazeli z klubu Tupot z Ustki. Bieg i wyjazd uważam za bardzo udany i już nie mogę się doczekać następnego......

Dżastin