+ Bieg o Nóż Komandosa
05.10.2007 r.

Relacja z XI Biegu Przełajowego O Nóż Komandosa Kokotek k/Lublińca

Pomysł startu w biegu zrodził się szybko jeszcze w dniu kiedy ukończyliśmy w sierpniu bieżącego roku Bieg Katorżnika w Kokotku. Cała wojskowa ekipa oświadczyła jednogłośnie. Jedziemy w październiku na Nóż Komandosa! I w istocie tak się stało. Z Warszawy pojechało nas jedenastu, z całego Garnizonu Warszawa było nas około dwudziestu.



Kokotek to piękne miejsce na odpoczynek i rekreację, ale tym razem odpoczywać nie będziemy. Z rekreacji natomiast nie zrezygnowaliśmy, bo już w piątkowy poranek nazbieraliśmy sporo grzybów na sobotni obiad. Przepiękne lasy, niesamowita cisza, świeżość powietrza wytrąca warszawiaków z normalnego biorytmu. Warto tu być i to kilka razy w roku. Niektórzy Galernicy-Katorżnicy mogą już o tym coś powiedzieć.

Pobiegłem po raz pierwszy na dystansie 13 km w ekstremalnym crossie i to w umundurowaniu wojskowym z obuwiem taktycznym na nogach. Nie było łatwo. Do 8-go kilometra to zwykły przełaj, a potem tylko górki i zbiegi o piaskowo szutrowej nawierzchni. Chwilami rzeźnia w której słychać ciężkie oddechy towarzyszy broni i dogłosy pękających im pęcherzy na stopach. Na szczęście buty mam z górnej półki, dobrze rozchodzone, z nogami więc nie ma problemu. Doping na trasie bardzo owocny i dodaje energii w trudnych momentach. Meta oczywiście na końcu największego podbiegu.



Najlepsi kończą niewiele poniżej 50 minut. Dobiegam w czasie 01:03 z kawałkiem. W generalce jestem 55-ty. Ale nie dałem ognia, bo trzymam się twardo swojej dewizy biegowej, zdrowie najważniejsze, na wyniki przyjdzie czas. Jestem z siebie zadowolony, nie padam na pysk i wiem, że znając już trasę w przyszłym roku złamię godzinę. Na pewno tam wrócę. Za chwilę będę bowiem realizował jeden z założonych celów na 2007 rok. Ukończyć Maraton Komandosa (17.11.2007r.).

W przyszłym roku chciałbym namówić Galerię do udziału w Katorżniku. Będę Was naciskał.

P.S. A w końcowej fazie podsumowania biegu okazało się, że zostałem Mistrzem Polski Służb Mundurowych w Biegu Przełajowym o Nóż Komandosa w 2007 roku w kategorii Garnizonu Warszawa i dostałem pamiątkowy nóż.



Miodzio (mundurowy Galernik)