+VIII Bieg Sapiehów - Kodeń 15km |
04.08.2007 r. |
Najazd na Kodeń,
kolejny egzotyczny wyjazd biegowy KB Galeria.
Decyzja o wyjeździe rodziła się w bólach, zmieniał się skład wycieczki, przerażały koszty, panowało zniechęcenie. W pewnej chwili nie było wiadomo nawet gdzie jedziemy, do Kodnia a może do Kodenia. W końcu w czwartek wieczorem ustalono, że jedziemy do Kodnia w składzie: Misiek, Gazela, Słonik z zaprzyjaźnionego klubu i Wawerka reprezentująca sbbp.pl. Na miejscu znalazł się jeszcze Tomir, który biegł jubileuszowy setny maraton Janka Kulbaczyńskiego.
Start biegu zlokalizowano przed zabytkowym kościołem, który to jest podobno atrakcją turystyczną Kodnia. Po dwóch okrążeniach skweru miejskiego biegacze pobiegli w kierunku wsi Kopytów, gdzie zlokalizowano nawrót a następnie tą samą trasą w kierunku mety w uliczce koło szkoły. Moim subiektywnym zdaniem, trasa nie była płaska. W kierunku Kopytowa prowadziła leciutko pod górę a po nawrocie wyraźnie czuło się, że się zbiega.
Co do pogody to zgodnym zdaniem większości uczestników dopisała, było ok.18-20 stopni i niewielki wiaterek.
Teraz nadszedł czas na wyjaśnienie pojęcia, najazd na Kodeń. Tytuł taki wziął się z tego, że 75% naszej wycieczki, wzięło łupem coś z zielonego stolika z pucharami.
Ilonka zajęła drugie miejsce wśród Pań z rewelacyjnym rekordem życiowym 1:03:14, za co nagrodzona została pucharem i nagrodą pieniężną (i wycieczka wyszła na plus), Słonik powalczył i zajął 4 miejsce z super czasem 52:23 za co również został nagrodzony pucharem i stylowym neseserem. Ostatnią nagrodę (puchar za 6 miejsce) zgarnęła, po proteście Wawerka, której organizatorzy zapomnieli nagrodzić w oficjalnej ceremonii. Jednak zawodniczka, która zajęła de facto 7. miejsce po otrzymaniu wyników i zorientowaniu się, że nagroda została jej przyznana przez niedopatrzenie, zachowała się fair play i sama odnalazła Magdę by wręczyć jej puchar. Brawo!
Ja nie będąc skazany na nagrodę ani nawet na rekord życiowy, pobiegłem tempem półmaratonu i uzyskałem wynik 1:07:21. W nagrodę otrzymałem medal, który sam nie wiem dlaczego ale strasznie mi się podoba i koszulkę.
Na koniec należy zadać pytanie czy polecam tą imprezę? Dla tych co lubią imprezy kameralne i wyjazdy w odległe miejsca naszego kraju, będzie to bieg idealny. Ci, którzy szukają imprez bogato i perfekcyjnie zorganizowanych, niech sobie może odpuszczą. Mi osobiście się podobało ale do Kodnia raczej nie wrócę, drugi wyjazd tam byłby raczej nudny.
Misiek