+GP Warszawy Kabaty |
05.06.2007 r. |
Relacja Miodzia z V Biegu z cyklu Grand Prix Warszawy 2007 w Kabatach
Dlaczego relacja właśnie z V Biegu w Kabatach?
1. Bieg ten kończy wiosenną część rywalizacji biegowej na kabackich ścieżkach w tym roku.
2. Ukształtowała się już wstępna klasyfikacja do jesiennego podsumowania tegorocznej edycji GP (pięć biegów jest branych pod uwagę do końcowej klasyfikacji).
3. Jak na każdym biegu w Kabatach, w tym roku, piękna pogoda.
4. Bardzo dobre nastroje i dobra kondycja wszystkich Galerników, które wyraźnie dało się zauważyć.
5. No i żółto było ponad oczekiwania.
Rumi pojawił się pierwszy, potem Ja, chwilę później był też Misiek i AnKa. Następnię dołączyła And, Gosia, B&B i Pierwszy. Siła Nas - mówiłem. Będzie się działo dzisiaj.
Ale gdzie AniaEmce? Miała być.
Nie minęły dwie minutki i pojawia się nie tylko AniaEmce, ale i Gazela z Dżastin.
No i radość w sercu, bo Galerii w takim składzie jeszcze nie widziałem.
Dookoła słychać komentarze:
Namnożyło się tych Galeników jak komarów ... i, że Pierwszy to ma powera nie tylko do utrzymania populacji Galerników, ale również do jej powiększania.
Pięć minut przed startem rozgrzewka całością galeryjnego teamu i skok na start.
Bieg odbył się w nst. podgrupach:
Podgrupa I - jednoosobowa - Rumi (patrol czołowy tzw. pilot)
Podgrupa II - trzyosobowa - Gazela, Misiek i Ja. (siły główne kolumny, I rzut)
Podgrupa III - Ania Emce, And, Gosia, B&B, AnKa (siły główne kolumny, II rzut)
Podgrupa IV - jednoosobowa- Dżastin - (patrol tylny, pilotujący patrol zamykający)
Podgrupa IV - jednoosobowa - (patrol tylny zamykający).
Wszyscy na mecie mówią, że biegło się dobrze.
Wszyscy są radośni i zadowoleni ze spotkania.
Myślę, że bieg ten był miłym akcentem ostatniego wiosennego kabatowania w tym roku.
Dziękuję Wam wszystkim za kolejne wspaniałe przeżycia.
P.S. Przepraszam, że nie ująłem wszystkich Galerników, bo nie wszystkich znam, a bez koszulek Galerii są dla mnie po prostu niewidoczni.
Miodzio